Głos Wybrzeża, 2002-01-31 Magdalena Żurawska w Cebulce "Pejzaże moje" Środowiskowy Klub Cebulka w Brzeźnie jest z sieci Miejskiego Domu Kultury. Za cel stawia sobie promocję harmonijnego rozwoju dzieci i młodzieży w jednej z biedniejszych dzielnic Gdańska. Kiedy w zeszłorocznej powodzi zniszczony został Dom Kultury w Oruni, do Brzeźna trafił Krzysztof Fafiński. We współpracy z Gdańskim Towarzystwem Fotograficznym zorganizował wernisaż Magdaleny Żurawskiej. "Pejzaże moje" to jej pierwsza indywidualna wystawa. Choć sama przyznaje, że zachody słońca to tematyka dosyć kiczowata, często wykorzystuje ich wyjątkowe światło. W większości przypadków udaje się Magdalenie Żurawskiej odejść od estetyki jarmarcznej i wydobyć z mało egzotycznych przecież polskich pejzaży oryginalny wdzięk. Potrafi także nadać swoim zdjęciom charakter reporterski, jak w przypadku zdjęcia wzburzonej Wisły podczas powodzi. Szczególnym uznaniem widzów cieszyły się makro-fotografie, które bardzo efektownie wpasowały się w estetykę wystawy. Przede wszystkim był to cykl "Pułapki", na którym uwiecznione zostały pajęczyny. Właśnie kiedy Magdalena Żurawska zatrzymuje się i pochyla nad niezauważanym na co dzień. szczegółem, efekty jej pracy budzą uznanie. W najbliższym czasie twórczyni planuje zająć się czarno-białą fotografią portretową, bo w niej szczegół gra rolę wyjątkową. Wystawa ta była drugą z kolei imprezą zorganizowaną przez Krzysztofa Fafińskiego. Przed miesiącem zaprosił do Cebulki Henryka Kuleszę, zajmującego się rzadką sztuką kaligrafii. W Cebulce, oprócz zajęć stałych, działa grupa cheerleaderek, sekcje gimnastyki artystycznej, karate, boksu. Koło Marynistyczne wędruje po Żuławach w poszukiwaniu menonitów. Spektakularne sukcesy odnosi Teatr Znak, który z przedstawieniem "Każdemu wolno kochać" zdobył drugą nagrodę w ogólnopolskim festiwalu grup studenckich "Wyjście z cienia" w Teatrze "Miniatura". Borys Kossakowski PS. Przepraszam panią Magdalenę Żurawską za błąd w artykule "Venus na Suchaninie", w którym autorstwo jej prac przypisałem Magdalenie Abramczyk.