Dziennik Bałtycki, 2003.02.19, str. 9 Fotoslajdowisko. Wyprawa do Ameryki Południowej Nieopisany zachwyt W pierwszym tygodniu samotnej podróży do Peru skradziono mu cały sprzęt fotograficzny. Ale nie poddał się. Pożyczał aparat od przygodnie poznanych ludzi i fotografował. Szymon Michna pokaże jutro w Klubie Garnizonowym około 150 slajdów obrazujących malownicze krajobrazy i kulturę Ameryki Południowej. Wyprawa przez Peru, Boliwię i Chile trwała trzy tygodnie. -W takiej podróży należy dość radykalnie obniżyć swoje wymagania, poziom estetyki czy wręcz obrzydzenia - opowiada Michna. - Podróż była pełna wrażeń ze względu na malownicze krajobrazy, odmienność kultur i jadłospisu, bo nie co dzień można zobaczyć na talerzu świnki morskie, jak również te mniej przyjemne sytuacje, jak ta nieszczęsna kradzież. Szczęśliwie przywiozłem jednak trochę zdjęć. Myślę, że nasze czwartkowe spotkanie potrwa z półtorej godziny Wśród wielu odwiedzonych miejsc, autor wspomina m.in.: „Peru i monumentalne Andy z malowniczym Machu Picchu, tajemnicze figury nakreślone na płaskowyżu Nazca, a widoczne tylko z powietrza i wioski budowane na pływających wyspach z trzcin. - Piękno surowych bezdroży Boliwii i Chile z ogromnymi powierzchniami wyschniętych solnych jezior wzbudzają nieopisany wręcz zachwyt - opowiada. Szymon Michna mieszka w Rumi, jest z zawodu ekonomistą. Fotografuje od czasów szkoły podstawowej, ale dopiero od kilku lat ta zabawa przerodziła się w poważne hobby. (z) 20 lutego godz. 18 Klub Garnizonowy w Gdańsku ul. Słowackiego 3 wstęp wolny Peruwianka z lamą. Fot. Szymon Michna Machu Picchu w Peru. Ruiny miasta Inków. Fot. Szymon Michna