|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]()
|
|
Historia GTF - 40 lat - A.Matuszewski - (3)Przewalił się przez piękny, starodawny Gdańsk straszliwy walec drugiej wojny światowej. Zabytkowe gmachy, ratusze, stare kościoły, nastrojowe uli-czki legły w gruzach. Starówka - chluba grodu nad Motławą - przestała istnieć. Potrzeba chwili nakazywała, aby wszystko to utrwalić na kliszy, dla potomności, dla dania świadectwa niespotykanemu w dziejach ludzkości barbarzyństwu. Czy wielu fotozapaleńców fotografowało gruzy i ruiny Gdańska? Dwóch jednak z nich wejdzie na trwałe do historii fotografii gdańskiej, na karty historii Gdańskiego Towarzystwa Fotograficznego. Dwóch fotogra-fów, którzy do sprawy zniszczonego Gdańska podeszli z różnych kierunków - Kazimierz Lelewicz i Zbigniew Kosycarz. Pierwszy - utrwalał na filmie obraz zrujnowanego miasta, jego śmierć jako dokument szaleństwa wojny; drugi - fotografował życie, życie jakie zaczęło powracać do opustoszałych, spalonych domów. Lelewicz - przedstawiciel "szkoły wileńskiej", pozostawił bezcenny zbiór fotografii zniszczeń i odbudowy Gdańska. W zbiorach Biblioteki Gdańskiej PAN znajdują się dwa albumy (200 zdjęć formatu 24X30 cm) na ten temat. Przybyły z Krakowa Zbigniew Kosycarz od razu zajął się dokumentowa-niem odradzającego się życia. Fotografował wszystko: początki przemysłu, odgruzowywanie ulic, pierwsze sklepy, przechodniów, portrety przodowników, pierwsze powojenne żniwa, wodowanie pierwszych powojennych statków, a nawet... plantację ryżu na Żuławach. Tak, tak... mieliśmy przez pewien czas namiastkę Dalekiego Wschodu.
Dalej »
przeczytaj |
|
| redakcja | Mapa witryny | Sponsorzy | Dla prasy | Napisali | Linki | Prawa autorskie |
|
www.GTF.org.pl - © J.Kozłowski - Proposition.pl |
|